Limonik lingwistyczny
Akademik, miłośnik pastrami,
raz popełnił lapsus calami,
lecz z nadmiaru pikantnej cebuli,
myślał że to lapis lazuli.
(Głupi błąd, mówiąc między nami.)
Akademik, miłośnik pastrami,
raz popełnił lapsus calami,
lecz z nadmiaru pikantnej cebuli,
myślał że to lapis lazuli.
(Głupi błąd, mówiąc między nami.)
Mam wymyślić mnemotechniczne zdanie na zapamiętanie takiej serii skrótów oznaczających konkretną sekwencję wyrazów: Kr Ty Gr Rz Ro Ro Ga.
Oto wersje, dwie godziny pracy tłumacza nieudacznika:
Krewny tura gromko rzecze: rozbijemy rogiem garnek
krewki tyran gromko rzecze: rozpalimy rożen gazem
Krewki tyran głośno rzucił: rozkazuję rozpylić gaz
Krewki tyran gromko rzecze: rozkazuję rozbić garnek!
Wybrałam ostatnią, z pewnych przyczyn merytorycznych, ale najbardziej lubię krewnego tura. Mój syn wpadł na jeszcze jeden pomysł, nie wiem, czy nie dać mu po uchu… Mówił mi: mama, jak chcesz fajne słowa na ro ro, to są jeszcze rododendron i rozmaryn. A jak by to było, wg ciebie - pytam z nadzieją. A on na to:
Krewny turów gromko rzecze: rozrzućcie rogami gówno!
Rododendron z rozmarynem: tylko je rozrzućcie równo…
Może jakieś inne propozycje???