Czkawka niecodzienna

maj 1, 2008

FRASZKI PARANOICZNE: E jak Ela i Edzio

Kategoria wpisu: Fraszki — didixi @ 6:03 pm

Emablowała Ela erotycznie Edzia
zwłaszcza gdy ówże Edzio w toalecie siedział.
A dajże dziecko spokój, bądźże powściągliwa.
Edward jest wszak człowiekiem (a kochankiem bywa…).

kwiecień 30, 2008

FRASZKI PARANOICZNE: A jak Andrzej

Kategoria wpisu: Fraszki — didixi @ 4:56 przed południem

(Zjadliwa ironia rodzinna na temat budowania domu za niewielkie pieniądze)

Argumentował Andrzej nie bacząc krytyki,
że bez łuków nieładne są okna attyki,
ale go skrzętna Kasia zbiła z pantałyku,
gdy mu przygrzała była ścierą po dymniku…

kwiecień 27, 2008

Fraszki paranoiczne: Z jak Zenek i Zofia

Kategoria wpisu: Fraszki — didixi @ 4:52 przed południem
Zbywał Zenobiusz Zofię
zawsze przy niedzieli,
bo się z Zulą rozpustnik
w krzaczorach anielił.

Zdybała Zośka Zenka
wreszcie na amorach:
Zula zadek kuruje,
a Zenek… kaczora*.


*Ta fraszka,

powstała po 24 października 2005 roku;
myślę, że ta przenośnia się przyjmie.
Miało być “ptaszora”, ale akurat zaszły
pewne okoliczności….

kwiecień 26, 2008

Wikifraszka na emeryta

Kategoria wpisu: Fraszki — didixi @ 4:18 przed południem

W każdej społeczności co jakiś czas ktoś ciska czapkę i woła: całujcie mnie w d… Nie będe harował na innych. Bywa tak również na Wikipedii, gdzie potocznie takie odejście nazywa się “emeryturą”. PoolaHoola napisała kiedyś fraszkę na jednego z takich przedwczesnych emerytów.

W starożytnych murach odkryta
- Poola-fraszka na emeryta:

Zawziął się Silthor,
buławę cisnął,
frygijkę zmiędlił,
binoklem błysnął:
“Mam w poważaniu takie serwery
co się po Wiki pną do kariery
Piszcie, co chcecie, jak kto potrafi
nie będę zdzierał pióra dla mafii
Chyba, że damy gdzieś pismem miałkiem,
że owszem, GNU to, ale nie całkiem,
i małą czcionką gdzieś obok tego
że Public Domain - nie dla każdego…”
Ejże, Silthorze, wróćże tu nuże,
co ci po wczesnej emeryturze,
gdy cię urodą tak starość mami
wróć się tu pastwić nad starociami…
(bo atmosfera nam się przymula)
Szczerze oddana
Twa
PoolaHoola

kwiecień 25, 2008

Krem z moreli

Kategoria wpisu: Fraszki — didixi @ 2:56 pm

Krem z moreli

mamę rozanieli

ale destylaty

to przysmak taty…

Wikiszopka PooliHooli

Kategoria wpisu: Fraszki — didixi @ 4:18 przed południem

(Z Wikipedii, wolnej encyklopedii)


(pod wpływem kłótni miedzy adminami)

Powiało chłodem na Wikipedii -
Ranking maleje!
Admini zbledli!
Stub, stuba, stubem
każdy odmienia
Beno kwituje:
“Stan zagównienia”.
Czyli jak zwykle
swojski bardaczek,
rzadko w nim bywa
Chepry, Boraczek,
nie ma Matusza,
Jersza nie wspomnę,
Silthor był - zniknął
innych nie pomnę…
Ci co zostali,
knują na liście,
jak zrobić więcej,
lepiej i czyściej…
Komu skasować,
komu darować,
co trzeba będzie
wimmeryzować?
Dyskusji chęcią
namiętną dyszą
- im więcej leją
tym słabiej piszą…
…A Beno z wdziękiem
zwykłym nadmienia,
że jego zdaniem
stan zagównienia…

kwiecień 24, 2008

FRASZKI PARANOICZNE: C jak Cesia i Cyryl

Kategoria wpisu: Fraszki — didixi @ 6:03 pm

Całowała się Cesia z Cyrylem namiętnie
z obawy, że jej Cyryl z namiętności pęknie…
Lecz gorzej się skończyło niżeli zaczęło,
bo Cyrylowi zmiękło, a Cesię wydęło…

Ogłoszenie matrymonialne

Kategoria wpisu: Fraszki, Limeryki — didixi @ 5:45 pm
AAAAkoza pozna capa…

Czarnulka-
miss mokrego podkoszulka,
pozna sponsora
(na nic nie jest chora).
Skrzynka pocztowa: “Globulka”

Powered by ScribeFire.

WIKIFRASZKI

Kategoria wpisu: Fraszki, Limeryki — didixi @ 4:18 pm

Wikifraszki pisałam w odruchu grafomaniactwa, jako protest przeciw różnym negatywnym zjawiskom na tym bądź co bądź użytecznym serwerze.

Byłam tam kilka lat, pozostało po mnie trochę haseł i kilka fraszek napisanych pod nickiem PoolaHoola. Oto kilka z nich - reszta chyba przepadła.

Fraszka na HWDP:

Było hasełko - ćwierć akapitu
dwa brzydkie słowa i trochę kitu…
Lecz się zebrały uczone głowy
pragnąc rozwiązać problem ch*****
Zaraz zawrzało, kosy bojowe
gotowe uciąć niejedną głowę,
bo się bez hasła nie obejdziemy…
I jeszcze trochę podobnej ściemy.
Bo teraz taka jest koniunktura:
bez HWDP leży kultura.

kwiecień 6, 2008

Piotr i Penelopa (fraszki paranoiczne)

Kategoria wpisu: Fraszki — Tagi: — didixi @ 12:36 pm

Prosił Piotr Penelopę: “Chodź zwiedzić pięterko”,
rozpinając jej w drodze guziczek z pętelką.
Penia zła dziś na siebie, nurza się w rozpaczy,
Piotr kolejną, Paulinę, zdążył już odhaczyć.

Blog at WordPress.com.