Czkawka niecodzienna

marzec 14, 2008

Cierpienia tłumacza na tematy mnemotechniczne

Kategoria wpisu: Czkawka, Igraszki ze słowami — didixi @ 7:02 pm

Mam wymyślić mnemotechniczne zdanie na zapamiętanie takiej serii skrótów oznaczających konkretną sekwencję wyrazów: Kr Ty Gr Rz Ro Ro Ga.

Oto wersje, dwie godziny pracy tłumacza nieudacznika:

Krewny tura gromko rzecze: rozbijemy rogiem garnek
krewki tyran gromko rzecze: rozpalimy rożen gazem
Krewki tyran głośno rzucił: rozkazuję rozpylić gaz
Krewki tyran gromko rzecze: rozkazuję rozbić garnek!

Wybrałam ostatnią, z pewnych przyczyn merytorycznych, ale najbardziej lubię krewnego tura. Mój syn wpadł na jeszcze jeden pomysł, nie wiem, czy nie dać mu po uchu… Mówił mi: mama, jak chcesz fajne słowa na ro ro, to są jeszcze rododendron i rozmaryn. A jak by to było, wg ciebie - pytam z nadzieją. A on na to:

Krewny turów gromko rzecze: rozrzućcie rogami gówno!
Rododendron z rozmarynem: tylko je rozrzućcie równo…

Może jakieś inne propozycje???

marzec 12, 2008

List zawiedzionego obywatela do byłego ministra sprawiedliwości

Kategoria wpisu: Czkawka, polski grajdołek — Tagi:, , , — didixi @ 11:55 przed południem

Pan, panie Ziobro, jest moim idolem,
choć innych byłych ministrów chromolę…

Pan, panie Ziobro, Pan tego nie widzi,
jak ja się muszę za rodaków wstydzić,
co brodzą w szambie prawie po kolana,
odkąd brak Pana…

Pan był ostoją, jak Paweł w Kościele,
dziś przestępstw mnóstwo, a pana niewiele,
i pełza widmo łapówek i zbrodni
już od tygodni…

Ten Tusk, ten basior, choć w jagnięcej skórze,
ma moim zdaniem poparcie za duże,
i jak mam patrzeć na przyszłość radośnie,
gdy jemu rośnie…

I ten Ćwiąkalski, to skaranie Boże,
nie dość, że gada jak po muchomorze,
to jeszcze kłamie, że Pan ze złej woli,
tego laptopa młotkiem rozpierdo…

Więc niech Pan wraca, nasz Zbigniewie drogi,
Europarlament to za niskie progi,
Tobie najwyższe oddamy urzędy
dziś kacze grzędy…

Dlatego sobie powtórzyć pozwolę,
Pan, panie Ziobro, pan jest mym idolem…

marzec 10, 2008

Anons

Kategoria wpisu: Czkawka — didixi @ 8:09 przed południem

Do pt. Czytelników

Niniejszym anonsuję zamknięcie  większości blogów w najbliższym czasie. Przyczyna czysto osobista - nie chce mi się, znużyły mnie, nie mam dość ambicji, by to kontynuować, nie umiem pisać bloga i chyba nie potrzebują tego. Poza tym zaczęłam pisać dziennik (piórkiem na papiórku) i to zaspokaja moją potrzebę pisania całkowicie. No i czas, którego ciągle brak, a prócz pisania trzeba też coś poczytać.

Piszę o tym wcześniej, by umożliwić usunięcie ew. linków.

Blogi, które zostaną:  Diety i suflety (z czystego wygodnictwa) Śpiewnikowo i Subiektyw warszawski, no i Zabawa w słówka. Jak też Kapelusz poetki. Resztę czeka ten cudowny ostatni klik, a potem nicość. Mnie tam nie żal. Data ostateczne anihilacji: 12 marca 2008.

luty 21, 2008

Kasownik Validator

Kategoria wpisu: Czkawka — Tagi: — didixi @ 5:14 przed południem

Och, piękną, piękną brodę
ma Macierewicz Antoni
i taką natchnioną urodę,
gdy swoich racji broni.

Och, sprawnie, sprawnie działał
Antoni Likwidator,
wszystko jak leci rozwalał
- Kasownik Validator!.

Gdy WSI już rozpirzył,
to aż się rozanielił
i pracowicie się wyżył
na reszcie obywateli.

A gdy wszystko już zlikwidował,
to - jak pan Kononowicz mawia -
NICZEGO WIĘCEJ NIE BYŁO,
co mógłby se ponaprawiać.

luty 20, 2008

Panegiryk w kształcie świecznika na cześć pani Fotygi

Kategoria wpisu: Czkawka — didixi @ 3:47 pm

(na melodię jedynie słuszną - dziadowską)

Wytworne miała maniery pani minister Fotyga
dzierżyła ster ministerstwa, jakby to była kwadryga,
niczym polska Walkiria przez Unię przeleciała,
choć kilka smutnych przygód po drodze jednak miała…
Ojjjj, miała!

Wytworne miała maniery
pani minister Fotyga,
gdy spadły jej hajdawery,
bo popuściła fastryga…
Ojojoj, puściła fastryga…

Nawet, gdy się potknęła,
wcale na klęczki nie padła,
tylko boleśnie jęknęła
i na półdupku przysiadła…
Ojjjj, na półdupku przysiadła…

Zgięła się jak łodyga
i jak mimoza zadrżała,
nawet ta podła intryga
k… z krtani jej nie wyrwała…
Ojjj, wyrwać nie zdołała….

Wytworne miała maniery
pani minister Fotyga,
gdy jej zaszkodziły eklery
i niezbyt świeża ostryga….
Ojjj, ciut cuchnąca ostryga…

A potem mamałyga i cztery małe tołpygi
zaległy ciężarem strasznym w żołądku pani Fotygi.
Lecz ona nie zapomniała o swych wytwornych manierach
- przynajmniej nie przy mediach i nie przy włączonych kamerach…
Ojjj, nie przy kamerach…

luty 18, 2008

Tango Zyta La Comparsita…

Kategoria wpisu: Czkawka, polski grajdołek — Tagi:, , — didixi @ 4:47 przed południem

Tango Zyta La Comparsita…

Już blady strach na rozbrykane padł przystawki
to już nie żarty, nie przelewki, nie zabawki
bo choć nieduży, temperament miewa szewski,
Przemysław Edgar Peron Gosio vel Gosiewski!

Żelazny człowiek ten spiżową trzymać będzie dłonią
Leppera, Jurka i Giertycha, choć się bronią,
i miotłą większą pewnie od niego samego
codziennie sprzątać będzie stajnię Kaczyńskiego.

I nie podskoczy mu Fotyga ni Kalata,
Zyta się miga, ale długo nie polata,
a niech coś piśnie tylko Szyszko czy Polaczek
- Religa pisnął i do dzisiaj w kącie płacze.

A gdy zmęczony i z zadyszką ciężką w łonie
przysiądzie mały wice- na wielkim peronie
i złapie dech, bo przecież pracowity wielce -
to z tej Włoszczowej gotów zrobić Londyn albo Kielce.

A potem wróci znów i w stajni pozamiata
i nie podskoczy mu Fotyga mi Kalata,
bo jakby co, to przecież wpadnie w humor szewski
Przemysław Edgar Peron Gosio vel Gosiewski!

Blog at WordPress.com.