Limoniki: Artystyczne: Paulo Coehlo
Wielbicielka Paulo Coelho
struła się raz wędzoną makrelą.
Z nagła zbladła i padła
w jego rąk dwa imadła,
a on jęknął: O Izabelo!
Wielbicielka Paulo Coelho
struła się raz wędzoną makrelą.
Z nagła zbladła i padła
w jego rąk dwa imadła,
a on jęknął: O Izabelo!
Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.
Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack