Limonik aferalny
Pewna pani - ekonomistka
podcierała się kawałkiem listka,
a gdy się okazywało,
że listek to za mało,
brała inne rośliny… lub czasopisma…
Pewna pani - ekonomistka
podcierała się kawałkiem listka,
a gdy się okazywało,
że listek to za mało,
brała inne rośliny… lub czasopisma…
Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.
Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack